­
­

Poczciwy Albert

Ja wiem, kajam się, naprawdę. Kwiecień minął mi po prostu w zawrotnym tempie i nie pamiętam, żebym uskarżała się na nadmiar wolnego czasu. Nic z tego. Urobionam po uszy. Doprawdy nie wiem, co ja robiłam z czasem, kiedy Gnomiska nie było jeszcze na świecie. Teraz w jednej mop, w drugiej chochla, nogą odpisuję na maile, prawą balansując w poszukiwaniu równowagi. Głupimi minami zabawiam...

Continue Reading