­
­

Step by step - tuptamy do przodu

Piszę do Was spod kartonów, siedząc na kartonie, pomiędzy kartonami. Tak teraz wygląda nasza codzienność. Ja pakuję, Gnom rozpakowuje, Ojciec dziecka przewozi. Brakuje czasu na sen, na jedzenie, na bloga, na życie po prostu. Huśtawka nastrojów. Przedwczoraj przeżyłam załamanie, wczoraj zobaczyłam światełko w tunelu. Dziś sama nie wiem, bo deszcz wszystko przesłania.* Mieszkanie powoli pustoszeje. Wywieźliśmy już lekko licząc milion kartonów i toreb,...

Continue Reading