­
­

Co nas cieszy

Ten dzień planowałam sobie od dawna. "Od dawna" w moim mikrokosmosie oznacza teraz "dłużej niż trzy dni". Sprzątanie starego mieszkania przed przekazaniem kluczy wydawało się super odskocznią od codziennych zakupów kibla, odzwiedzania placu budowy i wiecznej gonitwy po schodach za Gnomiszczem. I naprawdę byłoby całkiem niezłe, gdyby nie ta pogoń. No właśnie, ciągle pośpiech. Spieszę się w drodze do starego mieszkania, bo trzeba...

Continue Reading

Kartonowo - wnętrzarsko

W ten weekend na zupełnie wariackich papierach eksmitowaliśmy się z mieszkania. Planowaliśmy pokoczować tam jeszcze kilka dni, ale fakt pożyczenia akurat dużego, ciężarowego samochodu dał nam dodatkowego kopa. Tak więc w niedzielę od rana uwijaliśmy się z ostatnimi kartonami. Przeczołgaliśmy przy tym trochę Gnomiszcza, który w końcu zasnął na siędząco. To nas na chwilę przystopowało i dało do myślenia. Śpiące Gnomiątko odholowaliśmy w...

Continue Reading

Step by step - tuptamy do przodu

Piszę do Was spod kartonów, siedząc na kartonie, pomiędzy kartonami. Tak teraz wygląda nasza codzienność. Ja pakuję, Gnom rozpakowuje, Ojciec dziecka przewozi. Brakuje czasu na sen, na jedzenie, na bloga, na życie po prostu. Huśtawka nastrojów. Przedwczoraj przeżyłam załamanie, wczoraj zobaczyłam światełko w tunelu. Dziś sama nie wiem, bo deszcz wszystko przesłania.* Mieszkanie powoli pustoszeje. Wywieźliśmy już lekko licząc milion kartonów i toreb,...

Continue Reading

Potencjalni najemcy - galeria osobowości

Strasznie chciałam się tym z Wami podzielić, nie wiedziałam tylko w jakiej formie. "Tym" czyli historiami o ludziach, którzy nawiedzali nasz dom w okresie poszukiwania najemcy. To się aż prosi o oddzielnego posta! Zwłaszcza w taki dzień jak dzień, kiedy naprawdę mam już wszystkiego i wszystkich powyżej uszu. No to dziś lecimy z luźnym offtopikiem. Wiecie, mam swoje wady i co bym nie...

Continue Reading

Wynajem mieszkania - praktyczny przewodnik

Kochani, karuzela rozkręcona na całego! Się dzieje, oj dzieje. Aż moim małym mózgiem nie jestem w stanie tego wszystkiego ogarnąć. Zwoje rozgrzane do czerwoności i emocje takie, że OMAJGAD. Sama nie wiem, czy sieknąć browara, czy iść spać. A skoro nie wiem, to siedzę i piszę posta. W ostatnich dniach przez nasze mieszkanie przetoczyły się całe pielgrzymki potencjalnych najemców. Wiecie co to oznacza?...

Continue Reading

Postęp prac cz. 1

Dziś o sukcesach. W telegraficznym skrócie, bo też nie lubię się chwalić. Zamówiłam kartony przeprowadzkowe o wymiarach 150x150 x150.... Mili-kur..-metrów (!!!!), mogę już spokojnie zacząć pakować dobytek mieszkających z nami krasnoludków. Prawie zrobiliśmy wylewkę na poddaszu. Prawie, bo majster-fachura nam nawalił. Tym lepiej, bo dopiero wczoraj spłynęło na nas olśnienie, że przed wylewką trzeba rozprowadzić instalację centralnego ogrzewania. No i byłoby pozamiatane, a...

Continue Reading

Chatynka step by step cz. 1

Powoli zaczyna się klarować wygląd docelowy naszej chatynki. Rodzi się w bólach, koncepcja też ciągle się zmienia. Ale jest już jakiś punkt zaczepienia. Myślę, że z czasem każde z pomieszczeń doczeka się oddzielnego wpisu. Póki co zarys pomysłów i garść inspiracji. Oprowadzić Was? WEJŚCIE Wejście do chatynki planujemy wyłożyć szarym gresem. Wiadomo, to miejsce, które najbardziej się brudzi. Nie chcielibyśmy, żeby było zbyt...

Continue Reading

Zamiast powitania

Dziś okazja, żebyście poznali mnie bliżej. Pretekstem do przedstawienia się Wam jest zabawa Liebster Blog Award, do której zaprosiła mnie moja przyjaciółka, od niedawna autorka świetnego bloga kosmetycznego Feminine.pl Moje pytania: 1. Co uważasz za swoje największe osiągnięcie? Moje dziecko, moją rodzinę. Myślę, że każda matka przyzna, że w ogólnym rozrachunku, to całkiem nam się te dzieci udały. I chyba nie ma co...

Continue Reading

Home staging w wersji amatorskiej

Rata kredytu sama się nie spłaci. Nasz plan od początku zakładał. że na kredyt będzie pracować stare mieszkanie. Zależy nam więc na tym, żeby je dobrze wynająć, dlatego potencjalnego klienta postanowiliśmy szukać z dużym wyprzedzeniem. Wychodzimy z założenia, że jeśli taki znajdzie się zanim nasze nowa Chatynka będzie gotowa, to spakujemy graty do kartonów, dumę do kieszeni i na jakiś czas osiedlimy się...

Continue Reading

Akcja optymalizacja cz. 1

Nowa sytuacja związana z kredytem (a jeszcze bardziej z brakiem mojej pensji, co niestety zbiegło się w tym samym momencie) zmusiła nas, żeby usiąść i przemyśleć nasze wydatki. Uświadomiliśmy sobie, że oboje (wspólnie i oddzielnie) do tej pory rozpieprzaliśmy kasę na ogromną skalę i bez opamiętania. Znaczy wiecie, nigdy nie byliśmy milionerami, ale jednak tą naszą trochę "powyżej średniej krajowej" hulaliśmy na lewo...

Continue Reading

Projekt Chatynka. Życie na kredycie. Akcja optymalizacja.

Na początek dwa ważne wydarzenia. Jedno długo wyczekiwane, drugie spodziewane. Sami zgadnijcie, które jest które. Odbiór kluczy. Od trzech dni dzierżymy w garści upragnione klucze. Obfotografowałam je już z każdej strony, w różnym świetle i w rozmaitych kadrach. Szału nie ma, wszak klucze są jeszcze "budowlane" i do zakończenia prac nie będą wymieniane. Myk jest taki, że póki co są to klucze, które...

Continue Reading